PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Łazik na Merkurym mógłby śledzić linię dnia i nocy, aby przetrwać ...     Pod Toskanią odkryto potężny rezerwuar lawy ...     Ultraczuły test ujawnił wcześniej niewykrytą gruźlicę u amerykańskich pacjentów ...     Gdańsk/ Pierwszy test podwodnego pojazdu inspekcyjnego „Pirania” (aktl., wideo) ...     Gdynia/„Dar Młodzieży” w rejsie do USA pokona ok. 12 tys. mil morskich ...     Szefowa misji IGNIS: Polska udowodniła swój potencjał w sektorze kosmicznym (wideo) ...     Poznań/ Miejski program profilaktyczny dla osób nietrzymających moczu ...     Globalne ocieplenie zaburza życie dzikich pszczół i os ...     Gdańsk/ Pierwszy test podwodnego pojazdu inspekcyjnego „Pirania” ...     Rząd pracuje nad projektem rozszerzającym listę podmiotów mogących zlecać zadania m.in. uczelniom ...    

Szczecin/ Szpital Wojewódzki: powrót do pełnej sprawności po cyberataku będzie trwa kilka miesięcy


Powrót Szpitala Wojewódzkiego do pełnej sprawności, czyli do stanu przed cyberatakiem, jest procesem rozpisanym na kilka miesięcy – poinformował we wtorek rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie Tomasz Owsik-Kozłowski. Do cyberataku na placówkę doszło miesiąc temu.

- Miniony miesiąc dla Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie z pewnością był jednym z najtrudniejszych w historii naszej działalności. Na pewno jeszcze kolejne miesiące będą trudne, choć już jest trochę łatwiej. Powrót do pełnej sprawności, czyli do takiego stanu jakim cieszyliśmy się na początku marca, to jest proces rozpisany na kilka miesięcy – przekazał rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie Tomasz Owsik-Kozłowski.

Do ataku cyberprzestępców na system informatyczny szczecińskiego szpitala wojewódzkiego doszło w nocy z 7 na 8 marca br. System został zainfekowany, a część danych przestępcy zaszyfrowali, blokując do nich dostęp.

Szpital pilnie wdrożył procedury awaryjne, w tym m.in. przejście na papierowy tryb pracy. Dyrekcja placówki o ataku poinformowała służby.

Owsik-Kozłowski przyznał, że miesiąc po cyberataku sytuacja jest już „dużo lepsza”, niż jeszcze parę tygodni temu. Mimo to placówka boryka się z trudnościami. Mogą je odczuwać pacjenci, którzy mają utrudniony dostęp do wniosków o udostępnienie dokumentacji medycznej.

- Na szczęście rejestracje w większości już ruszyły. Brakuje nam jeszcze (rejestracji - PAP) poradni kardiologicznej. Integracja z centralną rejestracją – rządową – to jest ostatni element, którego nam brakuje, aby ruszyć w pełnej rozciągłości – powiedział Owsik-Kozłowski.

- Mamy nadzieję, że w najbliższych dniach uda nam się przywrócić system w oddziałach szpitalnych, bo tam ciągle tworzona jest dokumentacja papierowa i tam większość procedur opiera się na papierze – wymienił.

Owsik-Kozłowski dodał, że dokumentacja papierowa w dużej mierze będzie musiała zostać zdigitalizowana.

- Wracamy, ale jest to powrót bardzo dla nas trudny, długotrwały, wymagający, choć z każdym dniem jest co raz lepiej – przyznał.

Szpital Wojewódzki przywrócił do działania w pełnej rozciągłości wiele sprzętów, także profesjonalną aparaturę medyczną.

- Teraz głównym wyzwaniem jest konfiguracja i integracja tych systemów zewnętrznych, czyli m.in. systemów firm dostarczających aparaturę medyczną z systemem głównym szpitalnym. To nie jest tak, że my coś zbudujemy od nowa, włączymy, czy włożymy wtyczkę do kontaktu. Musimy to wszystko skonfigurować i my to robimy przez ostatnie tygodnie, mamy nadzieję, że lada moment dojdziemy do szczęśliwego finału – powiedział rzecznik.

Śledztwo w sprawie cyberataku na placówkę wszczęła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Jego przedmiotem jest czyn zabroniony polegający na zmianie danych informatycznych poprzez ich zaszyfrowanie złośliwym oprogramowaniem, atak typu „ransomware”, połączony z żądaniem korzyści majątkowej za przywrócenie dostępu w kwocie kilku milionów dolarów.

Czyn ten jest zagrożony karą od 5 do 25 lat więzienia. (PAP)

misz/ mark/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.