PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Sejm za poprawkę Senatu do ustawy dot. funduszy stypendialnych na uczelniach ...     Raport: w europejskich produktach zbożowych stwierdzono wysoki poziom kwasu trifluorooctowego ...     20 mln z KPO na kardiologię w szpitalu wojewódzkim w Lublinie ...     Uznański-Wiśniewski: wierzę, że w Polsce będziemy budować światową technologię kosmiczną ...     Bielsko-Biała/ Dwa nowe ambulanse trafiły do Bielskiego Pogotowia Ratunkowego ...     Rektorzy uczelni medycznych nie są przeciwko zniesieniu stażu lekarskiego, ale proponują dialog ...     Co trzeci pracownik akademicki ma problemy ze zdrowiem psychicznym. Eksperci: przyczyny systemowe ...     Tusk: nie planujemy podniesienia składki zdrowotnej ...     Lublin/ Lekarze i pacjenci wykorzystają kulturę do profilaktyki chorób neurologicznych ...     Polscy naukowcy współtwórcami gorsetu do leczenia skoliozy u młodzieży ...    

30 lat obserwatorium słonecznego SOHO


W 1995 roku agencje kosmiczne ESA i NASA wystrzeliły sondę do prowadzenia obserwacji Słońca. Plan zakładał działanie przez dwa lata, a tymczasem obserwatorium nadal działa i zbiera dane naukowe. To jedna z najdłuższych misji kosmicznych w historii.

W „Nature Astronomy” opublikowano artykuł, którego autorzy przypomnieli osiągnięcia kosmicznego obserwatorium SOHO. Instrument ten zrewolucjonizował badania Słońca i do tej pory codziennie dostarcza dobrej jakości danych naukowych. Co roku publikowane są setki artykułów naukowych opartych o te dane.

Sonda Solar and Heliospheric Observatory (SOHO) została wystrzelona 2 grudnia 1995 roku. Nikt wtedy nie spodziewał się, że w roku 2025, czyli po 30 latach, obserwatorium nadal będzie działać, stając się jedną z najdłużej trwających misji kosmicznych w historii. Sonda znajduje się 1,5 miliona kilometrów od Ziemi w pobliżu punktu libracyjnego L1 układu Ziemia-Słońce.

„Fakt, iż ta misja przerosła wszelkie oczekiwania, to dowód pomysłowości naszych inżynierów, operatorów i naukowców, a także współpracy międzynarodowej” - komentuje prof. Carole Mundell, dyrektor ds. naukowych w ESA.

Wcale nie było jednak łatwo. Dwa i pół roku po starcie sonda napotkała krytyczny błąd, obracała się w niekontrolowany sposób i traciła łączność z Ziemią. Trzy miesiące potrwały wysiłki przywrócenia jej do poprawnego działania. Później w listopadzie i grudniu 1998 roku zawiodły żyroskopy stabilizujące sondę. Znowu trzeba było ratować misję. W lutym 1999 roku opracowano nowe oprogramowanie, które pozwoliło jej działać bez żyroskopów.

W komunikacie ESA wskazano pięć przykładów najważniejszych badań z ostatnich pięciu lat.

Sonda SOHO utorowała drogę do heliosejsmologii, czyli badań, w jaki sposób fale dźwiękowe poruszają się w Słońcu, podobnie jak sejsmologia opierająca się o badania fal sejsmicznych poruszających się poprzez Ziemię w trakcie trzęsień ziemi. W szczególności udało się rozwiązać zagadkę związaną z przepływami plazmy. Dzięki heliosejsmologii okazało się, że plazma przepływa wzdłuż pojedynczej pętli (komórki) w każdej z półkul Słońca, a nie wielu komórek, jak przypuszczano wcześniej. Dane pokazują, że plazma potrzebuje około 22 lat do pełnego obiegnięcia pętli w jednym cyklu, przepływając od powierzchni w okolicach równika do biegunów, a potem podróżując z powrotem wewnątrz Słońca w stronę równika.

Druga kwestia to pytanie czy Słońce świeci stabilnie, niezmiennie. To kluczowe dla zrozumienia wpływu promieniowania słonecznego na ziemską atmosferę i klimat. Całkowita energia wydzielana przez Słońce zmienia się w bardzo niewielkim stopniu, zaledwie o 0,06 proc. na cykl słoneczny. Natomiast zmiany w promieniowaniu ultrafioletowym są znaczące, podwajając się pomiędzy minimum a maksimum słonecznym. Promieniowanie ultrafioletowe wpływa na temperaturę i chemię górnej części atmosfery naszej planety, ale nie ma bezpośredniego wpływu na trend globalnego ocieplenia obserwowany przy powierzchni Ziemi.

Trzecim wskazanych aspektem jest monitorowanie pogody kosmicznej w czasie rzeczywistym. Koronograf LASCO na pokładzie sondy SOHO pozwala na blokowanie blasku tarczy słonecznej i obserwacje korony słonecznej. Widać więc koronalne wyrzuty masy, czyli wielkie wybuchy materii i pola magnetycznego. Niektóre z nich docierają do Ziemi w czasie do trzech dni od opuszczenia Słońca.

Następną sprawą są komety. Nieoczekiwanie obserwatorium SOHO zostało łowcą komet. Pozwala na obserwacje komet, które przelatują bardzo blisko Słońca. W marcu 2024 roku SOHO odkryło swoją kometę numer 5000. Jest więc najskuteczniejszym instrumentem w odkrywaniu komet. Większość odkryć pomogli dokonać miłośnicy astronomii w ramach programu „Sungrazer Project”, byli wśród nich także Polacy.

Jako piąty element ESA podkreśla, iż SOHO ukształtowało kolejną generację obserwatoriów słonecznych, zarówno pod względem technologii, jak i celów naukowych. Na przykład europejska misja Solar Orbiter ma na pokładzie instrumenty, które są następcami tych opracowanych dla SOHO. Również amerykańskie Solar Dynamic Observatory korzysta z ulepszonych wersji instrumentów SOHO. Co więcej, SOHO często uczestniczy we wspólnych pomiarach z innymi sondami (np. Solar Orbiter, czy Parker Solar Probe), tak aby mieć lepszy kontekst dla zebranych danych.

30 lat działania SOHO zebrane w liczbach to 24 miliony zdjęć, 60 terabajtów danych w archiwum, 2,8 miliona poleceń wysłanych do sondy, 40 tysięcy zaobserwowanych koronalnych wyrzutów masy, 7 tysięcy opublikowanych prac naukowych, 300 doktoratów oraz wspomniane już 5 tysięcy odkrytych komet. Sonda obserwuje naszą dzienną gwiazdę już przez trzy cykle słoneczne (jeden cykl aktywności słonecznej trwa około 11 lat). (PAP)

cza/ zan/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.