PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Warszawa/ WSSE: na terenie miasta zarejestrowano ognisko gruźlicy ...     Hydrolog: w sierpniu i we wrześniu możliwe kolejne rekordy niskiego stanu wody na Wiśle ...     Ekspertka: platformy społecznościowe nie rywalizują już o nasze dane czy uwagę, lecz o przywiązanie ...     Kostaryka/ Odkryto nowy gatunek rzekotki, która uwielbia plantacje kawy ...     Ekspertka: człowiek jest dla kota ważnym elementem świata (wywiad) ...     Ekspertka: koty domowe zmieniają geny żbików (wywiad) ...     Endokrynolożka: sam test genetyczny proponowany przez WTA nie przesądza o przewadze w sporcie ...     Kujawsko-Pomorskie/Kobieta pochowana z sierpem i kłódką mogła wywodzić się spoza lokalnej społeczności ...     AI zaprojektowała cały genom bakteriofaga ...     Raport: Polki nadal rzadko używają żeńskich nazw zawodów ...    

Oczyszczanie krwi z cholesterolu obniża również poziom chemikaliów i plastiku


Obniżanie stężenia „złego” cholesterolu we krwi metodą aferezy pozwala pozbyć się także „wiecznych chemikaliów” PFAS oraz mikroplastiku – informuje pismo „Brain Health”.

Afereza to znana od dziesięcioleci procedura medyczna, która polega na pobraniu krwi, oddzieleniu w maszynie jej konkretnego składnika za pomocą filtru lub adsorbera oraz natychmiastowym zwróceniu reszty krwi do organizmu. Stosuje się ją zarówno u zdrowych dawców (np. do pobierania płytek krwi), jak i u chorych w celach leczniczych (np. usuwanie złego cholesterolu lub przeciwciał).

Wykonujące rocznie do 10 tys. zabiegów aferezy centrum na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie (Niemcy) jest największym na świecie. Jak wykazali tamtejsi lekarze, u poddanych leczeniu z powodu nadmiaru cholesterolu pacjentów spadł również poziom PFAS i mikroplastiku we krwi. Mechanizm tego zjawiska pozostaje nieznany, ale autorzy badań mają swoją hipotezę. Skoro filtr lub absorber wychwytuje tłuszcz, zapewne zanieczyszczenia przemieszczają się wraz z tłuszczem.

Ponad 4700 substancji per- i polifluoroalkilowych, znanych zbiorczo jako PFAS, jest wykorzystywanych komercyjnie lub występuje w środowisku. Biomonitoring wykrywa je we krwi ponad 99 proc. populacji Stanów Zjednoczonych, a około 200 milionów Amerykanów zostało narażonych na ich działanie poprzez wodę pitną. Ich biologiczny okres półtrwania wynosi od 4,8 do 8,5 roku, zatem można je wykryć nawet po dzięsięcioleciach od wchłonięcia.

Co ciekawe, jak wykazały wcześniejsze metaanalizy, zagrożenie PFAS dotyczy w większym stopniu osób o wyższych dochodach: podwojenie dochodów wiązało się z wyższym o około 10 do 14 proc. stężeniem w surowicy czterech głównych substancji z grupy PFAS: PFOS, PFOA, PFNA i PFHxS. Zdaniem autorów przyczyną są zwłaszcza ryby i owoce morza oraz tkaniny nasączone PFAS.

Jeśli chodzi o mikroplastik, szacuje się, że ludzie połykają od 39 tys. do 52 tys. jego cząstek rocznie, a liczba ta wzrasta do 74 tys. – 121 tys. po uwzględnieniu wdychania. Mikro- i nanoplastik wykryto w ludzkiej krwi, łożysku, tkance płucnej i mózgu.

Wiadomo, że PFAS zatrzymują się na powierzchniach mikroplastiku, przy czym mikroplastik poddany długotrwałemu oddziaływaniu czynników środowiskowych wiąże się z nimi nawet 250 razy szybciej. Badania biofizyczne wskazują, że PFAS przenika na powierzchnie frakcji „złego cholestrolu” - LDL i VLDL.

Na tej podstawie autorzy artykułu (https://genomicpress.kglmeridian.com/view/journals/brainhealth/aop/article-10.61373-bh026a.0024/article-10.61373-bh026a.0024.xml) wysuwają hipotezę (a nie dowód), że obie klasy zanieczyszczeń pokrywają się warstwą lipidów i białek osocza, tzw. koroną, co spowodowałoby, że powstałe cząstki byłyby większe, bardziej stabilne i dłużej utrzymywałyby się w krwiobiegu.

Autorzy wyraźnie zaznaczają, że ustalenie tego będzie wymagało specjalistycznych technik. Obecne rezultaty sugerują, że afereza obniża poziom zarówno PFAS, jak i mikroplastiku.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ agt/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.