U kobiet maltretowanych w dzieciństwie niektóre geny sprzyjają depresji
Kanadyjscy badacze odkryli u niektórych kobiet, które jako dzieci doświadczyły przemocy, specyficzny wzorzec aktywności genów wiążący się z wyższym ryzykiem zachorowania na depresję. Wśród mężczyzn tego wzorca nie zaobserwowano.
Zdaniem zespołu z McGill University (Montreal, Kanada) brak tego wzorca u panów sugeruje, że biologiczne ścieżki łączące traumę z depresją mogą różnić się w zależności od płci.
Zrozumienie tych różnic to obszar, który budzi coraz większe zainteresowanie w badaniach nad zdrowiem psychicznym. To szczególnie ważne w odniesieniu do statystyk, według których to kobiety chorują częściej.
- Gdy patrzymy na całe społeczeństwo, przemoc w dzieciństwie zwiększa ryzyko wystąpienia depresji, ale na poziomie pojedynczego człowieka znacznie trudniej przewidzieć, u kogo ta choroba faktycznie się pojawi - mówi prof. Patricia Silveira, autorka badania przedstawionego w magazynie „EBioMedicine” (https://www.thelancet.com/journals/ebiom/article/PIIS2352-3964(25)00506-7/fulltext?rss=yes).
Dodaje, że nowe odkrycia rzucają światło na mechanizm biologiczny, który może pomóc zrozumieć, kto jest bardziej narażony na to ryzyko, przynajmniej, jeśli chodzi o kobiety.
Naukowcy wykorzystali dane tysięcy uczestników znanego projektu UK Biobank, które dotyczyły m.in. doświadczeń z dzieciństwa, zdrowia psychicznego, genów. Skupili się przy tym na genach biorących udział w funkcjonowaniu synaps, czyli procesie zaburzonym w trakcie depresji.
- Nasze odkrycia sugerują, że ryzyko wystąpienia depresji jest kształtowane przez to, jak geny odpowiedzialne za pracę synaps reagują na doświadczenia z wczesnego dzieciństwa. To sprawia, że funkcjonowanie synaps staje się bardzo obiecującym punktem wyjścia dla przyszłych badań — mówi Carla Dalmaz, współautorka publikacji.
- Depresję diagnozuje się głównie na podstawie tego, co pacjenci sami mówią o swoich objawach. W codziennej praktyce lekarskiej wciąż brakuje ogólnie przyjętych narzędzi biologicznych, które pozwoliłyby wcześnie wyłapać ryzyko. Nasze odkrycia przybliżają nas o krok do zrozumienia, dlaczego niektóre osoby są bardziej narażone, co otwiera drogę do szybszego wsparcia i lepszych sposobów zapobiegania chorobie – dodaje Danusa Mar Arcego, członkini zespołu.
Marek Matacz (PAP)
mat/ agt/