PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Bałtyk z rekordowo niskim poziomem wód; przyczyną m.in. silne wiatry wschodnie ...     USA/ Start misji Crew-12 na Międzynarodową Stację Kosmiczną ...     NFZ: rozliczenia programów lekowych trwają; według FPP szpitale czekają na 2 mld zł ...     Prof. Tambor o wecie prezydenta ws. j. śląskiego: powtarzanie nieaktualnych argumentów - absurdalne ...     NCBR: pół miliarda złotych na badania i rozwój nowoczesnych technologii w rolnictwie ...     U kobiet maltretowanych w dzieciństwie niektóre geny sprzyjają depresji ...     Polscy naukowcy opracowują innowacyjne urządzenia stosowane w kryminalistyce ...     Pracownicy Uniwersytetu w Siedlcach skarżą się na opieszałość władz w sprawie rektora ...     MKiŚ: chomik europejski Zwierzęciem Roku 2026; wygrał m.in. z rysiem i wilkiem ...     MZ: szpitale otrzymają częściowy ryczałt na restrukturyzację oddziałów (aktl.) ...    

Używanie pieszczotliwego języka może wspierać rozwój niemowląt


Przesadnie pieszczotliwe mówienie do niemowlęcia, czyli tzw. mowa matczyna, może odgrywać kluczową rolę w nauce dźwięków i języka. Wskazało na to badanie mózgów niemowląt.

„Baby talk” (w j. polskim „mowa matczyna”), czyli nadmiernie pieszczotliwy sposób mówienia do maluchów, którym chętnie posługują się mamy, ciocie czy babcie, to nie tylko uroczy nawyk – twierdzą naukowcy z University of the Sunshine Coast (Australia).

„Tzw. baby talk, odnosi się do charakterystycznego głosu i rytmu, jakich używają rodzice w rozmowie z niemowlętami – polega ona na podnoszeniu tonu głosu, przesadnym wymawianiu dźwięków oraz skracaniu wypowiedzi” – wyjaśnia Varghese Peter, autor artykułu opublikowanego w piśmie „Developmental Science” (https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/desc.70125).

„Wcześniejsze badania konsekwentnie wykazywały, że niemowlęta wolą słuchać takiej mowy, jednak to, czy ma ona jakiekolwiek inne istotne znaczenie, pozostaje przedmiotem debaty naukowej” – dodaje.

Aby to zbadać, jego zespół mierzył reakcje mózgu u cztero- i dziewięciomiesięcznych niemowląt, a także u osób dorosłych, w odpowiedzi na dźwięki samogłosek wypowiadanych w formie wspomnianej mowy matczynej oraz typowej mowy kierowanej zwykle do dorosłych.

„U dorosłych oraz u dziewięciomiesięcznych niemowląt mózg wykazywał dobrze znany sygnał »detekcji zmiany« w momencie zarejestrowania różnicy między samogłoskami, niezależnie od sposobu ich wypowiadania” - relacjonuje dr Peter.

Jednak reakcje mózgów czteromiesięcznych dzieci były odmienne. „Kiedy słyszały samogłoski wypowiadane w zwyczajnej mowie w stylu dorosłych, ich mózgi wykazywały mniej zaawansowaną reakcję. Jednakże, gdy słyszały te same samogłoski wypowiadane w formie mowy kierowanej do dziecka, ich mózgi generowały bardziej zaawansowaną reakcję, podobną do tej obserwowanej u starszych niemowląt i dorosłych” – mówi badacz.

Według niego prawdopodobnie przesadna artykulacja w „mowie matczynej” może ułatwiać niemowlętom rozróżnianie dźwięków, pomagając im w nauce brzmienia ich języka na długo przed tym, zanim wypowiedzą swoje pierwsze słowa.

„Innymi słowy, »baby talk« wcale nie jest niedorzeczna – może wspierać wczesną naukę języka już od czwartego miesiąca życia” – konkluduje badacz.

Marek Matacz (PAP)

mat/ agt/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.