Instytut Psychiatrii i Neurologii: w ponad 100 gminach nie ma psychologów szkolnych
Z 220 do 102 spadła z roku na rok liczba gmin bez żadnego psychologa szkolnego - wynika z raportu przygotowanego przez Instytut Psychiatrii i Neurologii. - To punkty krytyczne. Wsparcie psychologiczne nie powinno zależeć od kodu pocztowego - powiedział autor badania Dominik Kuc.
Raport przedstawiono podczas wtorkowej konferencji w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Dominik Kuc, ekspert IPiN i autor badania, powiedział, że zostało ono sporządzone na podstawie danych uzyskanych z 90 proc. gmin.
- Wystąpiliśmy do gmin, powiatów i miast z całego kraju o dostęp do wstępnych arkuszy organizacyjnych szkół - wyjaśnił Kuc. Zauważył, że zaplanowanych etatów dla psychologów szkolnych jest 9,79 tys., obsadzono 8,64 tys., pozostaje 1,11 tys. wakatów.
- Pozostaje 11,81 proc. nieobsadzonych stanowisk dla psychologów szkolnych. To oznacza, że coraz więcej specjalistów pracuje w polskich szkołach. Trzy lata temu ten brak sięgał 26 proc. - zaznaczył Kuc.
Ekspert wskazał, że są widoczne wyraźne różnice regionalne, szczególnie między dużymi miastami a gminami w całym kraju. Najwięcej psychologów brakuje w województwach: świętokrzyskim - 23,3 proc., podlaskim - 18,98 proc i zachodniopomorskim - 15,5 proc. Na przeciwległym krańcu są województwa: kujawsko-pomorskie - 7,44 proc., śląskie - 8,26 proc. i pomorskie - 9,01 proc.
- Są także wyraźne różnice miedzy szkołami podstawowymi ponadpodstawowymi. Psychologów brakuje w 12,88 proc. szkół podstawowych i 8,79 w szkołach ponadpodstawowych. To tendencja obserwowana także w poprzednich badaniach - wskazał Kuc.
Zaznaczył, że wsparcie psychologiczne nie powinno zależeć od kodu pocztowego ucznia i uczennicy.
- Jednak nadal obserwujemy obecność białych plam na mapie kraju. To punkty krytyczne. Teraz są 102 gminy, które nie zatrudniają ani jednego psychologa szkolnego. Ale tu też w ostatnich latach obserwujemy zmiany. W 2023 roku było 450 takich gmin, dwa lata później 220 - wymieniał autor badania.
Najwięcej samorządów bez żadnego psychologa szkolnego jest w województwach: podlaskim – 17 gmin, zachodniopomorskim – 15 gmin i mazowieckim – 15 gmin.
- To pokazuje, że mimo wyraźnego wzrostu liczby psychologów w szkołach w ostatnich latach, ich dostępność nadal nie jest równomierna - zaznaczył Kuc.
Krzysztof Ostaszewski, prof. IPiN, kierownik Zakładu Profilaktyki Młodzieżowej „Pro-M”, powiedział, że potrzeba wsparcia specjalistycznego dotyczy ok. 20-25 proc. uczniów, którzy w ciągu całego toku edukacji mają różnego rodzaju trudności, problemy, kryzysy i zaburzenia. Zaznaczył, że tylko niewielka grupa uczniów wymaga ciągłej opieki specjalistycznej.
- Pedagog i psycholog szkolny są najbliżej. Dlatego ich codzienna praca jest bardzo dobrą inwestycją w zdrowie psychiczne młodych ludzi - wskazał profesor.
Ostaszewski zaznaczył, że rolą psychologów szkolnych jest m.in wpieranie uczniów np. w sytuacjach konfliktów z rówieśnikami. Nazwał ich także „sojusznikami psychiatrów” - ponieważ stres szkolny jest jednym z ważniejszych czynników powodujących problemy psychiczne, a psychologowie mogą zareagować na wczesnym etapie kryzysu, oraz „sojusznikami rodziców” - bo „jest wiele napięć między szkołą a rodzicami w polskiej szkole”.
Milena Markiewicz, ekspertka IPiN z Zakładu Profilaktyki Młodzieżowej, powiedziała, że w szkołach w całej Polsce prowadzony jest program zapobiegania zachowaniom samobójczym. Jest oparty na dowodach naukowych i realizowany w ramach zadań Narodowego Programu Zdrowia.
- Odbiorcami tych działań są nie tylko dzieci i młodzież, ale również kadra szkolna. Prowadzimy także szkolenia skierowane do nauczycieli i szkolnych specjalistów. Chcemy, aby osoby pracujące z młodzieżą wiedziały, jak rozpoznawać sygnały kryzysu i jak właściwie reagować – wyjaśniała Markiewicz.
Program działa od 2022 roku. Początkowo w pilotażu wzięło udział 30 szkół, w kolejnych latach powiększano ich liczbę. W tym roku szkolnym będzie wdrażany w 300 placówkach.
- Program zwiększa wiedzę uczniów na temat depresji i zachowań samobójczych. On też zmienia postawy uczniów, na bardziej proaktywne. Wiedzą jak zareagować, gdy w kryzysie jest ich kolega lub koleżanka - powiedziała Markiewicz.
Uczestnicy programu wypełniają też ankietę dotyczącą m.in. myśli rezygnacyjnych i planów samobójczych. Plany zgłosiło od 3 proc. ankietowanych, myśli rezygnacyjne kilkanaście procent.
Markiewicz zaznaczyła, że w chwili wystąpienia kryzysu psychicznego ważne jest włączenie właściwej pomocy. Podkreśliła jednak znaczenie profilaktyki.
- Chodzi o to, żeby działać zanim w ogóle ten kryzys wystąpi. Dlatego tak ważne jest, żeby te oddziaływania podejmować, by były przemyślane i przede wszystkim oparte o wiedzę naukową - powiedziała ekspertka.
Kamila Wnuk, przedstawicielka Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego i uczennica szkoły ponadpodstawowej powiedziała, że z perspektywy uczniów ważna jest obecność psychologa w szkole.
- Czasem młoda osoba sama nie wie jeszcze, co się z nią dzieje. Może też bać się powiedzieć o tym rodzicom czy nauczycielom. Dlatego ważne jest, żeby w szkole była osoba, do której można po prostu przyjść i powiedzieć: Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale potrzebuję z kimś porozmawiać. I żeby nie trzeba było długo szukać pomocy – wskazała uczennica.
Osoby wymagające wsparcia mogą skorzystać siedem dni w tygodniu z całodobowego telefonu 800-70-22-22 w Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym.
Podobnie działa Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – całodobowo, siedem dni w tygodniu, tel. 800-12-12-12. Jeśli ktoś ma informacje dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia, może zadzwonić też pod numer alarmowy 112.
kra/ kcz/