PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Sejm za poprawkę Senatu do ustawy dot. funduszy stypendialnych na uczelniach ...     Raport: w europejskich produktach zbożowych stwierdzono wysoki poziom kwasu trifluorooctowego ...     20 mln z KPO na kardiologię w szpitalu wojewódzkim w Lublinie ...     Uznański-Wiśniewski: wierzę, że w Polsce będziemy budować światową technologię kosmiczną ...     Bielsko-Biała/ Dwa nowe ambulanse trafiły do Bielskiego Pogotowia Ratunkowego ...     Rektorzy uczelni medycznych nie są przeciwko zniesieniu stażu lekarskiego, ale proponują dialog ...     Co trzeci pracownik akademicki ma problemy ze zdrowiem psychicznym. Eksperci: przyczyny systemowe ...     Tusk: nie planujemy podniesienia składki zdrowotnej ...     Lublin/ Lekarze i pacjenci wykorzystają kulturę do profilaktyki chorób neurologicznych ...     Polscy naukowcy współtwórcami gorsetu do leczenia skoliozy u młodzieży ...    

110 lat temu rozpoczęło się ludobójstwo Ormian; zamordowano nawet 1,5 mln osób


W czwartek obchodzony jest Dzień Pamięci o Ludobójstwie Ormian. 24 kwietnia 1915 r. uznaje się za początek rzezi chrześcijańskich Ormian w Imperium Osmańskim w latach 1915-17. Według różnych szacunków w masowych mordach, a także wskutek kampanii przesiedleń zginęło 1-1,5 mln osób.

Przed 110 laty, 24 kwietnia, władze tureckie aresztowały, a następnie deportowały kilkuset ormiańskich intelektualistów zamieszkujących Stambuł i inne główne miasta. Większość spośród aresztowanych została ostatecznie stracona.

Była to pierwsza fala zorganizowanej akcji wysiedleń ludności ormiańskiej z miast i zamieszkiwanych przez nią terenów w północno-wschodniej części Imperium Osmańskiego na pustynne obszary obecnej Syrii i Iraku, gdzie wybudowano dla tych osób obozy koncentracyjne.

Setki tysięcy Ormian zmarły z pragnienia, chorób i wyczerpania podczas marszów na południe. Dochodziło też do tortur, gwałtów i masowych egzekucji, dokonywanych przez żołnierzy tureckich i lokalną ludność.

Ofiarami marszów śmierci i deportacji były w dużej mierze kobiety i dzieci; część z nich była też przymusowo islamizowana. Wielu ormiańskich mężczyzn zostało wcześniej powołanych do wojska. Później wszystkich ormiańskich żołnierzy przeniesiono z jednostek liniowych do wojsk pomocniczych, a dużą część z nich następnie zamordowano.

Do ludobójstwa Ormian doszło w momencie postępującego upadku Imperium Osmańskiego, które walczyło po stronie Niemiec w I wojnie światowej. Całkowitą władzę w kraju przejęli w 1913 r. przedstawiciele nacjonalistycznie nastawionego ruchu młodotureckiego, opowiadającego się za modernizacją państwa, ale również dominacją Turków nad emancypującymi się mniejszościami chrześcijańskimi i arabskimi.

Chrześcijańscy Ormianie uchodzili za grupę lepiej sytuowaną niż etniczni Turcy. Ormianie zamieszkiwali głównie wschodnią Anatolię, zajmowali się m.in. handlem i przemysłem. Przedstawiciele tego narodu mieszkali również w głównych miastach Imperium, wykonując m.in. wolne zawody.

Młodoturcy oskarżali Ormian o sojusz z Rosjanami i próbę zniszczenia Imperium od środka. Część z nich faktycznie wspierała Rosjan, ale - według relacji historycznych - większość Ormian zachowywała lojalność wobec swojego państwa. W Imperium Osmańskim w ostatniej dekadzie XIX i pierwszej XX wieku doszło do kilku krwawych pogromów Ormian.

W 1914 r. na terenie Imperium Osmańskiego żyło ponad 2,1 mln Ormian, a w 1922 r. - tylko około 388 tys. - wynika z wyliczeń Centrum Studiów nad Holokaustem i Ludobójstwem Uniwersytetu Minnesoty.

W tym samym czasie w Imperium Osmańskim dochodziło do masowych prześladowań i deportacji innych chrześcijańskich mniejszości: Asyryjczyków i Greków. Uważa się, że zabito po kilkaset tysięcy przedstawicieli każdego z tych narodów.

Masowe mordy na Ormianach były na bieżąco relacjonowane przez dziennikarzy i dyplomatów państw zachodnich. Zbrodnia i jej konsekwencje stały się tematem badań m.in. polsko-żydowskiego prawnika Rafała Lemkina, który już w trakcie II wojny światowej stworzył prawną definicję terminu "ludobójstwo".

Rzęź Ormian została uznana za ludobójstwo przez władze ponad 30 państw świata, w tym Polski, Francji, USA i Rosji.

Władze Turcji do dziś nie uznają wydarzeń rozpoczętych w 2015 r. za ludobójstwo. Prezydent Recep Tayyip Erdogan w 110. rocznicę początku masakr powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko, że "osmańscy Ormianie zginęli w trudnych warunkach panujących podczas I wojny światowej", unikając nazwania sprawców ich śmierci.

W stolicy Armenii, Erywaniu, od rana trwają uroczystości rocznicowe przy pomniku ofiar ludobójstwa na wzgórzu Cicernakaberd. Hołd ofiarom oddali m.in. przywódcy państwa, duchowni Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego i dyplomaci, w tym przedstawiciele Unii Europejskiej.

"Dziś upamiętniamy niewinne ofiary ludobójstwa Ormian. (...) Te wydarzenia pozostawiły głęboki ślad w duszy i świadomości każdego Ormianina. Dla wielu obywateli Armenii to ludobójstwo to nie tylko wydarzenie historyczne, ale osobista i rodzinna tragedia" - podkreślił w okolicznościowym przesłaniu premier Nikol Paszynian.

Podtrzymujmy pamięć o ofiarach ludobójstwa Ormian i w imię ludzkości kontynuujmy wysiłki na rzecz prawdy i sprawiedliwości - napisał w serwisie X prezydent Francji Emmanuel Macron.

Jerzy Adamiak (PAP)

adj/ szm/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.