PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Rolnicy będą słuchać, co w polu piszczy? ...     Jednokomórkowy organizm może podejmować skomplikowane decyzje ...     Eksperci: telerehabilitacja hybrydowa zwiększa liczbę rehabilitowanych pacjentów ...     Eksperci: Strategia onkologiczna nie zamyka się tylko w świecie onkologii ...     Ludzie udomowili samych siebie? Nowe badania potwierdzają tę hipotezę ...     Kielce/ Centrum Urazowe dla Dorosłych rozpoczęło działalność ...     Francja/ Figurka „Wenus z Renancourt” sprzed ok. 23 tys. lat - zaprezentowana publiczności ...     Kraków/ Nowa szklarnia dla ponad 150-letniej palmy daktylowej ...     Prezes NFZ: konieczne narzędzia gwarantujące racjonalne wydatkowanie środków ...     Studenci Politechniki Warszawskiej skonstruowali elektryczny bolid dla niepełnosprawnego chłopca ...    

Opole/Na pograniczu Czesi mają lepsze powietrze niż Polacy, żyją dłużej


Na polsko-czeskim pograniczu nasi południowi sąsiedzi mają lepsze powietrze, w wyniku czego żyją o rok dłużej niż Polacy - wynika z raportu opracowanego przez polskich i czeskich naukowców.

Analizę wyników badań na terenie województw opolskiego, dolnośląskiego i okolic czeskiego Jesenika przeprowadzili naukowcy z opolskiego Oddziału Inżynierii Materiałowej, Procesowej i Środowiska Sieci Badawczej Łukasiewicz przy udziale specjalistów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Katowicach i Centrum Badań Epidemiologicznych Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Ostrawskiego.

Jak wyjaśnia Grzegorz Siemiątkowski z Sieci Badawczej Łukasiewicz, po raz pierwszy porównuje się dane na temat zanieczyszczeń powietrza po dwóch stronach polsko-czeskiego pogranicza, jednocześnie próbując określić wpływ jego jakości na długość życia mieszkańców.

Według danych z raportu, mieszkający na badanym terenie Czesi żyją o rok dłużej od swoich sąsiadów z Polski. Jedną z przyczyn jest zdecydowanie większy poziom zanieczyszczeń powietrza po polskiej stronie.

"Poziom zanieczyszczenia powietrza w obu krajach jest różny. Wynika to przede wszystkim z tego, że ilość ludzi, która mieszka po stronie polskiej jest dużo, dużo większa. Drugi problem, to fakt, że po stronie polskiej jest więcej źródeł niskiej emisji, czyli pieców opalanych węglem, drewnem" - mówi dr Leszek Ośródka, dyrektor Zakładu Modelowania Zanieczyszczeń Powietrza IMiGW w Katowicach.

Zwraca uwagę, że Czesi w większym stopniu niż Polacy korzystają z ciepła sieciowego, od wielu lat skutecznie wprowadzają rozwiązania ograniczające powstawanie smogu, m.in. promując ogrzewanie gazowe, na które stać większość Czechów.

"Trzeba wprowadzić rozwiązania systemowe, czyli wymieniać piece, odchodzić od tradycji palenia węglem, co na Śląsku, Opolszczyźnie jest bardzo popularne. Do tej pory tylko Kraków wprowadził bezwzględny zakaz spalania paliwa stałego" - zauważa Ośródka.

Według niego tak długo, jak węgiel będzie tańszy od gazu, energii elektrycznej, tak długo znajdzie nabywców. "Jeżeli nałożylibyśmy na mapę zanieczyszczeń powietrza mapę ubóstwa, to okazałoby się, że tam, gdzie stan zamożności jest najniższy, tam mamy największe zanieczyszczenie. W Czechach wyrównanie poziomu życia jest dużo większe" - dodał.

Według danych dr Vítězslava Jiříka z Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Ostrawskiego, w Polsce stężenie substancji rakotwórczych jest dwukrotnie większe, czyli ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe w wyniku oddychania zanieczyszczonym powietrzem jest dwukrotnie wyższe niż w Czechach. Dodatkowo, zanieczyszczenia powietrza wpływają na zwiększenie liczby zachorowań na schorzenia układu krążenia, oddechowego i sercowo-naczyniowego.

"W tym przypadku również ryzyko przedwczesnych zgonów jest po stronie polskiej zdecydowanie wyższe niż po stronie czeskiej, choć i tak po naszej stronie to ryzyko jest większe niż średnia europejska" - zaznacza dr Jiřík. (PAP)

autor: Marek Szczepanik

masz/ mmu/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.