PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Astronomowie wykryli dwie podobne do Ziemi planety krążące wokół gwiazdy Teegardena ...     Wariant genu może skłaniać do nadużywania marihuany ...     Bakterie jelitowe kształtują dziecięcy temperament ...     “Dobre” bakterie też mogą zaszkodzić ...     Szesnaście polskich uczelni w prestiżowym QS World University Ranking ...     Antydepresanty obniżają poziom empatii ...     MZ: 63 mln zł dla szpitali i ratownictwa lotniczego ...     Wellcome Trust: niewielkie zaufanie do szczepionek to „globalny kryzys” (korekta) ...     Krosno/ Na dachu centrum handlowego powstała miejska pasieka ...     Zbadano najwcześniejsze zderzenie galaktyk ...    

Badanie: zła kontrola czynników ryzyka chorób serca u osób nimi zagrożonych


Większość Europejczyków zagrożonych chorobą układu krążenia prowadzi niezdrowy styl życia i nie jest skutecznie leczona na nadciśnienie, cukrzycę i hipercholesterolemię - wynika z badania realizowanego pod egidą Europejskiego Towarzystwa Kardiologii (ESC).

Badanie EUROASPIRE V było prowadzone w latach 2017 i 2018 wśród pacjentów lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) w 16 krajach europejskich, w tym w Polsce. W najnowszej analizie uwzględniono 2 759 pacjentów przed 80. rokiem życia, którzy nie mieli choroby wieńcowej serca, bądź innej choroby układu krążenia związanej z miażdżycą naczyń, ale byli nimi zagrożeni z powodu m.in. występowania nadciśnienia tętniczego, wysokiego poziomu cholesterolu, cukrzycy i zażywali leki na różne z tych dolegliwości.

Okazało się, że niemal dwie trzecie (64 proc.) badanych miało otyłość brzuszną – tj. obwód talii 88 cm lub więcej u kobiet oraz 102 cm i więcej u mężczyzn – która odzwierciedla otłuszczenie narządów wewnętrznych. Wiadomo, że tkanka tłuszczowa rozmieszczona centralnie jest aktywna hormonalnie i wydziela m.in. czynniki przyczyniające się do rozwoju stanów zapalnych. Dlatego uważa się ją za istotny czynnik ryzyka chorób układu krążenia i zaburzeń metabolicznych.

Ponadto, na podstawie wskaźnika masy ciała (BMI) naukowcy wyliczyli, że 37 proc. badanych miało nadwagę (BMI od 25 do 29,9 kg/m2), a 44 proc. było otyłych (BMI od 30 kg/m2 w górę). Niemal jedna piąta z nich (18 proc.) paliła papierosy i tylko 36 proc. utrzymywało aktywność fizyczną na zalecanym poziomie (co najmniej 30 minut pięć razy w tygodniu).

Autorów pracy zaniepokoiło również to, że mniej niż połowa (47 proc.) pacjentów stosujących leki na nadciśnienie uzyskiwała ciśnienie krwi mieszczące się w normie – tj. poniżej 140/90 mmHg (milimetrów słupa rtęci). Wśród osób zażywających leki obniżające poziom cholesterolu jedynie 43 proc. miało poziom tzw. złego cholesterolu (LDL) poniżej 2,5 mmol/l (norma zalecana dla osób zagrożonych chorobą serca). Co więcej, wiele osób, którym nie przepisano leków na nadciśnienie, ani obniżających poziom cholesterolu, miało podwyższone zarówno ciśnienie tętnicze krwi, jak i stężenie LDL. W grupie pacjentów leczonych na cukrzycę typu 2, która znacznie zwiększa ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, 65 proc. uzyskiwało poziom hemoglobiny glikowanej HbA1c (wskaźnik kontroli cukrzycy) poniżej 7 proc.

“To badanie wskazuje, że duży odsetek osób mających wysokie ryzyko chorób układu krążenia prowadzi niezdrowy tryb życia i nie ma pod kontrolą ciśnienia krwi, poziomu lipidów oraz cukrzycy” - skomentowała przewodnicząca komitetu ds. badania EUROASPIRE proc. Kornelia Kotseva z Imperial College w Londynie.

Jest to o tyle istotne, że choroby układu krążenia są wciąż wiodącą przyczyną zgonów mieszkańców Europy. Co roku w krajach europejskich diagnozuje się ponad 11 mln nowych przypadków chorób układu sercowo-naczyniowego, a 3,9 mln osób umiera z ich powodu. Naukowcy szacują na podstawie wyników badań, że eliminacja czynników ryzyka związanych ze stylem życia, naszymi zachowaniami i nawykami, a także z zaburzeniami i chorobami, które można kontrolować, takimi jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy zbyt wysoki poziom cholesterolu, mogłaby zapobiec ok. 80 proc. przypadków chorób układu krążenia.

W opinii prof. Kotsevy lekarze POZ powinni bardziej aktywnie sprawdzać czynniki ryzyka chorób układu krążenia u swoich pacjentów, takich jak brak aktywności fizycznej, nieprawidłowa dieta, palenie papierosów, nadciśnienie, zbyt wysoki poziom cholesterolu czy cukrzyca, i dawać im wszechstronne zalecenia na temat stylu życia oraz przepisywać potrzebne leki.

“Ludzie są często nieświadomi, że potrzebują terapii. Na przykład odwiedzają lekarza POZ z powodu cukrzycy, ale nie wiedzą, że mają również nadciśnienie tętnicze. W naszym badaniu wiele osób z nadciśnieniem i wysokim poziomem cholesterolu nie było leczonych” - powiedziała prof. Kotseva.

Jej zdaniem najnowsze wyniki dowodzą, że konieczne są większe wysiłki, by poprawić profilaktykę chorób układu krążenia u osób nimi zagrożonych. “Nasza analiza wskazuje, że istnieje potrzeba, aby systemy ochrony zdrowia inwestowały więcej w profilaktykę” - zaznaczyła badaczka. Dodała, że w prewencji zawałów serca i udarów mózgu istotną rolę mogą odegrać działania prawne, w tym zakaz palenia w miejscach publicznych, wyższe opodatkowanie niezdrowej żywności, bogatej w cukry i tłuszcze nasycone. (PAP)

autorka: Joanna Morga

jjj/ agt/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.