PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Bicie serca a wypadki ...     Tani lek może uratować życie wielu ludziom z urazami mózgu ...     Psycholog bada popyt na mięso hodowane komórkowo (wideo) ...     "DGP": przychodzi lekarz do lekarza i ma problem ...     Polski program leczenia porażenia mózgowego komórkami macierzystymi ...     Artur Chmielewski: nowoczesne badania kosmosu to wielka szansa dla Polski ...     Kto wolno chodzi, szybciej się starzeje ...     Starsi miłośnicy herbaty mają bardziej symetryczne mózgi ...     Nowy skafander kosmiczny dla księżycowych misji ...     Gowin: szybszy wzrost nakładów na naukę musi być priorytetem ...    

Eksperci: 20 mln Polaków ma za wysoki cholesterol, a 12 mln nadciśnienie


Zwiększa liczba Polaków zagrożonych chorobami sercowo-naczyniowymi. Według najnowszych danych, prawie 20 mln Polaków ma za wysoki cholesterol, a 12 mln ma nadciśnienie - alarmują specjaliści podczas odbywającego się w Katowicach XXIII Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

„Kardiologia jest dziedziną interdyscyplinarną” – to główne hasło tegorocznego zjazdu kardiologów, który odbywa się od czwartku do soboty.

W przesłanym PAP przez organizatorów komunikacie, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu prof. Zbigniew Kalarus podkreślił, że coraz liczniejsze schorzenia współistnieją u pacjentów ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi. Na choroby serca często cierpią chorzy na cukrzycę, z kolei choroby nowotworowe często współistnieją z zaburzeniami kardiologicznymi.

„Według ostatnich wyników badań osób z nadciśnieniem tętniczym jest w Polsce 12 mln, zbyt wysokie stężeniem cholesterolu ma prawie 20 mln, prawie 8 mln Polaków pali papierosy, a blisko 3 mln ma cukrzycę” – zauważył, cytowany w komunikacie, prof. Piotr Jankowski z I Kliniki Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Natomiast nowy prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Przemysław Mitkowski jest przekonany, że kardiolodzy muszą współpracować z lekarzami innych specjalizacji, aby walka ze schorzeniami układu sercowo-naczyniowego była efektywna. „Przede wszystkim chodzi o lekarzy rodzinnych, którzy jako pierwsi mają kontakt z pacjentami z podejrzeniem chorób sercowo-naczyniowych. Ich rola jest nie do przecenienia” - dodał.

Przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego twierdzą, że polska kardiologia jest w czołówce kardiologii europejskiej. „To, co w dziedzinie kardiologii robimy w Polsce, w żaden sposób nie odbiega od aktualnych standardów europejskich” - ocenił prof. Piotr Ponikowski, ustępujący prezes PTK.

Zdaniem kardiologów największym osiągnięciem w minionych latach było wprowadzenie w całym kraju kardiologii interwencyjnej w całodobowym leczeniu ostrych zawałów serca. Największe ostatnie osiągnięcie to wprowadzenie koordynowanej i kompleksowej opieki w zawale serca KOS-Zawał.

„Wyniki KOS-Zawał pokazują, jak niezwykle potrzebne są podobne inicjatywy, oparte na doskonałym logistycznym zorganizowaniu diagnostyki, terapii i opieki: śmiertelność w ramach programu obniżyła się aż o 50 proc. To wynik, jakiego nie udało się osiągnąć dzięki żadnemu lekowi czy superinnowacyjnym metodom leczniczym. Potrzebne jest poniesienie świadomości wśród lekarzy i pacjentów wobec optymalnego postępowania po zawale serca oraz skrupulatne zastosowanie już dostępnych metod” – przekonuje konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak.

Nowym wyzwaniem polskiej kardiologii jest coraz częściej występująca niewydolność serca. Prof. Ponikowski twierdzi, że w Polsce ok. 1 mln osób choruje na niewydolność serca, a w całej Europie - blisko 15 mln. Podejrzewa się, że rozwojem tej choroby w naszym kraju zagrożonych jest ok. 12 mln ludzi. Dla poprawy opieki na tymi chorymi wdrażany jest program kompleksowej i koordynowanej opieki na chorymi z niewydolnością serca KONS. „Ten program jest unikatowy w Europie i na świecie” - podkreśla specjalista.

Kardiolodzy chcą też poświęcić więcej uwagi chorobom naczyń obwodowych, często występujących u osób z cukrzycą, ponieważ w Polsce amputuje się największą liczbę stóp i nóg w związku z kardiologicznymi powikłaniami tej choroby. Chcą też jeszcze bardziej zmniejszyć śmiertelność z powodu schorzeń kardiologicznych.

„W perspektywie wieloletniej chcemy doprowadzić do zmniejszenia nadumieralności, czyli umieralności pacjentów przed 65. rokiem życia, jak i ograniczyć śmiertelność z powodu chorób sercowo-naczyniowych w ogóle. Tym bardziej, że choroby serca i naczyń to w Polsce wciąż killer number one - najczęstsza przyczyna zgonów” - deklaruje prof. Adam Witkowski, nowy prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Dodaje on, że bardzo ważna jest profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych – zapobieganie im i wczesne wykrywanie. „Chcemy podjąć i kontynuować ideę Narodowego Programu Zdrowego Serca, obejmującego prewencję pierwotną, szczególnie ważną z powodu narastającej epidemii otyłości wśród dzieci” – podkreśla prof. Witkowski.(PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ agt/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.