PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
O użytkownikach demokracji on-line na kongresie IPSA w Poznaniu ...     Rząd ma wysłuchać informacji o reformie służby zdrowia ...     Zmodyfikowane białko hamuje rozwój nowotworów ...     Kto rzuca palenie ten mniej pije ...     Polacy pomogą w budowie teleskopu ATHENA ...     Łagodne zaburzenia zachowania pierwszym objawem Alzheimera ...     Olsztyn/ We wtorek i środę kolejne operacje u pacjentów w śpiączce ...     Potwierdzono, że wirusa Zika przenoszą komary Aedes aegypti ...     Silne dowody na związek alkoholu z siedmioma nowotworami złośliwymi ...     Bezpłatne badania anty-HCV dla 4,5 tys. osób ...    

Ukazała się książka o twórczości artystycznej w gettach i obozach


Twórczości artystycznej, powstającej w obozach zagłady i pracy, a także w gettach i kryjówkach ofiar nazistów, poświęcona jest książka „Śmierć nie ma ostatniego słowa”, która właśnie się ukazała. Autorem publikacji jest niemiecki historyk sztuki Juergen Kaumkoetter.

„Śmierć nie ma ostatniego słowa. Sztuka w tragicznych latach 1933-1945” wydało krakowskie Muzeum MOCAK. „Publikację można już kupić w muzeum. W przyszłym tygodniu trafi ona do księgarń w całej Polsce” – poinformowała PAP Ewelina Czechowicz z Muzeum MOCAK.

Wydawnictwo towarzyszy wystawie „Polska – Izrael – Niemcy. Doświadczenie Auschwitz”, która potrwa w MOCAK-u do 31 października.

W języku niemieckim książka ukazała się na początku roku, równolegle z wystawą o tym samym tytule, zorganizowaną w Bundestagu z okazji 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz.

Publikacja zawiera ponad 300 kolorowych reprodukcji i stanowi przegląd twórczości artystów żyjących w gettach i obozach koncentracyjnych. Wiele z tych prac nie było znanych szerszej publiczności, po raz pierwszy też opisane zostało tło ich powstania.

Juergen Kaumkoetter zwraca uwagę, że dzieła ofiar nazizmu powstałe w obozie różnią się od prac powstałych po wyzwoleniu. „W obozie dzieła utraciły swój język symboliczny, stały się bezpośrednie, mówiły wprost, natomiast po wyzwoleniu artyści używali niemal wyłącznie symboli i metafor, które jednak były tak dobitne, że obrazy wyglądały niemal groteskowo” – pisze autor.

Stawia też tezę, że artyści w obozach „stoją zrazu niemi wobec ludobójstwa i wszechniszczącej wojny; to, co przeżyli, pozostaje niewyrażalne”.

Twórczość artystyczna uprawiana w obozach wiązała się z ryzykiem, ale zarazem dawała twórcom poczucie wewnętrznej wolności. Już samo zdobycie przyborów i materiałów malarskich stanowiło często problem.

Tylko nieliczni więźniowie żyli w warunkach pozwalających im tworzyć prace artystyczne. Strażnicy często dostrzegali talenty artystów: dzieła sztuki były pożądanym obiektem wymiany w handlu zarówno z więźniami funkcyjnymi, jak i z esesmanami.

Portrety i obrazy były w obozach częścią złożonego systemu przekupstwa i wynagradzania. Do tego dochodziły prace wykonane na zamówienie: np. w 1942 r. kierownik bloku więźniarskiego Ludwig Plagge zamówił portret u Wincentego Gawrona. Artysta wykonał rysunek na podstawie fotografii. W zamian za to otrzymał dwie kromki chleba i dziesięć niemieckich papierosów.

Rok wcześniej, jesienią 1941 r., z inicjatywy polskiego więźnia Franciszka Targosza w Auschwitz powstało obozowe muzeum. Komendant obozu Rudolf Hoess polecił wystawiać tam głównie przedmioty artystyczne zabrane więźniom. Muzeum dawało grupie więźniów skupionych wokół Targosza możliwość malowania we względnie swobodnych warunkach: Mieczysław Kościelniak tworzył tam zarówno prace na zlecenie SS, jak i potajemnie obrazy dla obozowego ruchu oporu.

Pośród przykładów sztuki obozowej szczególne wrażenie robi „teczka oświęcimska” Mariana Ruzamskiego. Zawiera ona 40 portretów, jakie powstały w nieludzkich warunkach. Wśród brudu, śmierci i chorób Ruzamski rysował swoich współwięźniów.

20 lat po wojnie młode pokolenie twórców znalazło swój język artystyczny, którym można było wyrazić tragedię II wojny światowej. Juergen Kaumkoetter uzupełnił swoją prezentację dzieł „genealogią tematu masowego mordu w historii sztuki” oraz opisem pokolenia młodych artystów, którzy starają się uporać z Holokaustem – jak tworząca instalacje Sigalit Landau czy autor komiksów Michel Kichka.

W książce „Śmierć nie ma ostatniego słowa” Juergen Kaumkoetter zaznacza, że sztukę powstałą w obozach należy uwolnić z „więzienia metafor”. Odbiorcy tej sztuki nie powinni sprowadzać jej do statusu samego tylko świadectwa grozy. Kaumkoetter uznaje prace powstałe w obozie za pełnoprawną sztukę.

Juergen Kaumkoetter urodził się w 1969 r. Jest niemieckim historykiem sztuki, zajmuje się głównie pracami artystów tworzących w czasach Holokaustu i artystów przebywających na emigracji. Jest kuratorem wielu wystaw o tematyce historycznej, w tym trwającej w MOCAK-u „Polska – Izrael – Niemcy. Doświadczenie Auschwitz”. (PAP)

bko/ pz/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.