PAP nauka i zdrowie
Użytkownik:
Hasło:
Niewiele brakowało, a ludzie nadal mieliby ogony ...     Przodkowie ssaków wyewoluowali jako zabójcy ...     Świętokrzyskie/ Odrestaurowana XVII-wieczna synagoga w Chęcinach została udostępniona do zwiedzania ...     MNiSW: ruszył konkurs na działania na rzecz środowiska akademickiego ...     USA/ Elon Musk pozwał OpenAI, zarzucając firmie stawianie zysków nad dobro ludzkości ...     Katowice/ Otwarto Śląskie Centrum Chorób Zakaźnych ...     Kielce/ Cztery oferty w przetargu na budowę bloku operacyjnego przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym ...     Zabytkowe ikony zatrzymane przez celników przekazane do Muzeum Ziemi Chełmskiej ...     Uliczny Patrol Medyczny w 2023 r. opatrzył 107 pacjentów i udzielił 797 porad medycznych ...     CBOS: połowa Polaków za tabletką "dzień po" bez recepty dla osób powyżej 15. roku życia ...    

Rzecznik Praw Pacjenta: Udzielanie świadczeń zgodnych z aktualną wiedzą medyczną jest obowiązkiem podmiotów wykonujących działalność leczniczą


Udzielanie świadczeń zdrowotnych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną, zweryfikowaną w oparciu o dowody naukowe, jest obowiązkiem podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Ma na celu zagwarantowanie pacjentom terapii możliwie bezpiecznej oraz skutecznej - napisał Rzecznika Praw Pacjenta.

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec odniósł się do pisma Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców Adama Abramowicza w sprawie dopuszczalności oferowania usług z zakresu tzw. medycyny komplementarnej.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców poinformował w piśmie, że "w związku z otrzymaniem niepokojących sygnałów wskazujących na bezpodstawne próby ograniczenia wolności działalności gospodarczej" podjął interwencję w sprawie postępowań wszczynanych przez Rzecznika Praw Pacjenta przeciwko przedsiębiorcom prowadzącym działalność w branży tzw. medycyny komplementarnej.

Odnosząc się do tego Rzecznik Praw Pacjenta podkreślił, że jednym z podstawowych praw pacjenta jest prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej. "Udzielanie świadczeń zdrowotnych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną jest obowiązkiem podmiotów wykonujących działalność leczniczą (szpitali, przychodni) i ma na celu zagwarantowanie pacjentom terapii zweryfikowanej w oparciu o dowody naukowe - a dzięki temu możliwie bezpiecznej oraz skutecznej" - napisał. Przypomniał też, że zadaniem Rzecznika Praw Pacjenta jest ochrona praw pacjenta, a priorytetem - bezpieczeństwo pacjentów.

"W swojej praktyce Rzecznik Praw Pacjenta spotykam przypadki oferowania przez podmioty lecznicze metod leczniczych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną, w tym o charakterze eksperymentalnym, w żaden sposób niepotwierdzonych naukowo" - wskazał. Poinformował, że w latach 2020-2023 Rzecznik Praw Pacjenta wydał 50 decyzji uznających stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych w zakresie stosowania produktów leczniczych (leków, wlewów witaminowych) niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

Podał, że zidentyfikowane przypadki dotyczyły m.in. stosowania lub oferowania: produktów zawierających salinomycynę, wlewów z witaminy C i curcuminy oraz bio-elektroterapii w leczeniu pacjentów z chorobami onkologicznymi; wlewów EDTA i preparatów witaminowych (tzw. terapii chelatowej) u pacjentów w profilaktyce i leczeniu chorób sercowo-naczyniowych na tle miażdżycy, tj. chorób niedokrwiennych serca, miażdżyc tętnic obwodowych, miażdżyc tętnic szyjnych, miażdżyc tętnic mózgowych, stanów po udarze mózgu oraz u pacjentów w leczeniu zatruć metalami ciężkimi; wlewów witaminowych bez uzasadnienia medycznego (tj. bez wykonania uprzednich badań określających poziom danej substancji w organizmie oraz bez wcześniejszego ustalenia, że ustne podawanie witamin jest utrudnione lub niedobory substancji nie mogą być uzupełnione stosowaniem odpowiedniej diety, bez kontroli stanu zdrowia pacjenta po podaniu wlewu); wlewów dożylnych z perhydrolu oraz dimetylosulfotlenku ("DMSO") bez uzasadnienia medycznego i bez potwierdzenia skuteczności takiego postępowania medycznego w oparciu o wiarygodne i rzetelne dane naukowe

Wskazuje też na przypadki oferowania lub stosowania: witaminy C u pacjentów długotrwale nadużywających alkoholu, w profilaktyce przy odtruciu alkoholowym oraz u pacjentów z chorobą Alzheimera oraz z zaburzeniami poznawczymi (u osób starszych); witaminy B w zakresie łagodzenia stanów napięcia nerwowego pacjentów, regulacji gospodarki hormonalnej, poprawy nastroju i samopoczucia, z zaburzeniami nerwicowo-depresyjnymi, jak również poprawy wyglądu skóry u pacjentów z zespołem autoregresji; koenzymu Q10 oraz żeńszenia w stanach depresyjno-lękowych; wlewów dożylnych z kwasu alfa-liponowego w leczeniu zatruć grzybami i metalami ciężkimi, w leczeniu: schorzeń wątroby, stwardnienia rozsianego, choroby Alzheimera oraz celem obniżenia poziomu cholesterolu; metody ILADS w leczeniu boreliozy, opartej na długotrwałej, wielomiesięcznej antybiotykoterapii, w tym przy użyciu 2 lub 3 antybiotyków jednocześnie, kiedy zalecane leczenie jednym antybiotykiem powinno trwać do 30 dni.

Przywołuje także w czasie epidemii SARS-CoV-2 przypadki stosowania leków zawierających amantadynę w związku z COVID-19 czy oferowania świadczeń zdrowotnych nieodpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej, o których mowa w wysłanej przez podmiot leczniczy do pacjentów wiadomości tekstowej o treści: "Koronawirus? Ochroń się i obroń przed wirusami i przeziębieniem! Wlewy witaminowe i ozonoterapia".

Rzecznik Praw Pacjenta podkreśla, że zawsze korzysta z opinii medycznych wybitnych ekspertów, w szczególności konsultantów krajowych i wojewódzkich we właściwej dziedzinie medycyny; często w jednej sprawie zasięgana jest więcej, niż jedna opinia.

"Stosowanie u pacjentów ww. metod niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną jest szczególnie niebezpieczne dla pacjentów z kilku powodów: w żaden sposób takie leczenie nie gwarantuje sukcesu terapeutycznego (wyleczenia); może wręcz opóźnić wdrożenie skutecznego i bezpiecznego leczenia konwencjonalnego i w konsekwencji doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, a nawet do stanu zagrożenia jego życia; naraża pacjenta na niepotrzebne ryzyko wystąpienia działań niepożądanych (które mogą wystąpić po podaniu każdego leku, dlatego bezpodstawnie nie można pacjenta narażać na ryzyko wystąpienia takiego działania); wprowadza pacjenta w błąd, dając złudną nadzieję wyleczenia czy poprawy stanu zdrowia; generuje po stronie pacjenta znaczne koszty finansowe" - podkreślił Chmielowiec.

Wskazuje, że działalność lecznicza, w ramach której działają przedsiębiorcy prowadzący działalność w branży tzw. medycyny komplementarnej, jest działalnością regulowaną i jej ograniczenia wynikają z przepisów ustawowych. Przypomina, że przedsiębiorcy ci są podmiotami leczniczymi w rozumieniu ustawy o działalności leczniczej. "Celem działalności leczniczej jest udzielanie świadczeń zdrowotnych. W myśl tej ustawy przez pojęcie świadczeń zdrowotnych rozumie się działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania" - podaje.

Chmielowiec przywołuje zapisy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, zgodnie z którymi świadczenia zdrowotne muszą odpowiadać aktualnej wiedzy medycznej a podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych są obowiązane do przestrzegania praw pacjenta. "Rzecznik Praw Pacjenta działa zatem w graniach przewidzianych przepisami ustaw i weryfikuje, czy podmioty lecznicze realizują swoje ustawowe obowiązki" - wyjaśnił.

Zaznaczył, że przepisy prawa nie regulują odrębnie, nie rozgraniczają, terapii "podstawowych", leczenia "uzupełniającego", świadczeń "komplementarnych". Jednocześnie wskazał, ż "każde świadczenie zdrowotne powinno spełniać wymóg zgodności z aktualnym stan wiedzy medycznej - ich skuteczność i bezpieczeństwo musi wynikać z przeprowadzonych badań i mieć potwierdzenie w dowodach naukowych". "Także lekarze, którzy udzielają tych świadczeń, są obowiązani, na podstawie art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, do wykonywania zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej" - dodał.

"Metody niepotwierdzone, które mogą przynieść potencjalne korzyści dla pacjentów, nie spełniają wymogu zgodności z aktualną wiedzą medyczną. Jeżeli dana metoda może mieć potencjał w leczeniu, powinna być dalej weryfikowana w drodze odrębnych, specjalnie przewidzianych do tych celów procedur - badań klinicznych, eksperymentu medycznego. Tak też intepretują to sądu administracyjne" - wyjaśnił Rzecznik Praw Pacjenta.

Chmielowiec napisał również, że "Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców podaje także nieprawdziwe informacje w zakresie skutków wydawanych przez Rzecznika Praw Pacjenta decyzji - w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości Rzecznik Praw Pacjenta nie nakazuje natychmiastowego zamknięcia prowadzonej działalności pod rygorem dotkliwej kary finansowej, gdyż nie ma takich uprawnień." "Rzecznik Praw Pacjenta nakazuje zaniechanie stosowania praktyki naruszającej zbiorowe prawa pacjentów i decyzja dotyczy tylko tego zakresu wykonywanej działalności. Należy także wskazać, że każdy podmiot leczniczy, będący adresatem decyzji, ma prawo zaskarżenia tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie" - poinformował.

Podał, że w latach 2018-2023 (stan na 13 listopada 2023 r.) Rzecznik Praw Pacjenta wszczął 962 postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjenta, wydał 934 decyzje; jedynie 3 decyzje z ww. okresu zostały prawomocnie uchylone przez sądu administracyjne.

"Należy także zwrócić uwagę na przypadki, gdy terapie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną oferują osoby bez wykształcenia medycznego oraz podmioty, które nie wykonują działalności leczniczej. Tego rodzaju przypadki są jeszcze bardziej niebezpieczne, gdyż w ogóle nie można w ich zakresie mówić o jakimkolwiek standardzie opieki medycznej, właściwych warunkach udzielania świadczeń zdrowotnych, czy też profesjonalizmie medycznym. Rozpoznawanie chorób oraz ich leczenie bez uprawnień, z jednoczesnym wprowadzaniem w błąd co do ich posiadania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jest przestępstwem. Rzecznik Praw Pacjenta składa zatem zawiadomienia w tym zakresie do organów ścigania" - wyjaśnił Chmielowiec.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców napisał w swoim piśmie, że "medycyna komplementarna polega na stosowaniu metod leczniczych mających na celu uzupełnienie klasycznego procesu leczenia poprzez dodatkowe zabiegi, które potencjalnie mogą wpłynąć pozytywnie na zdrowie i szeroko pojętą jakość życia pacjenta". "Terapie z zakresu medycyny komplementarnej są stosowane za granicą, m.in. w Niemczech" - dodał.

"Z otrzymanych przez Rzecznika MŚP sygnałów wynika, że organ administracyjny, jakim jest Rzecznik Praw Pacjenta, wszczyna postępowania przeciwko podmiotom leczniczym udostępniającym w Polsce terapie z zakresu medycyny komplementarnej pacjentom z chorobami onkologicznymi. Postępowania te mogą zakończyć się wydaniem decyzji nakazujących jej adresatom natychmiastowe zamknięcie prowadzonej działalności pod rygorem dotkliwej kary finansowej" - czytamy w piśmie.

Abramowicz podkreśla w nim, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. "Przedsiębiorca może podejmować wszelkie działania, z wyjątkiem tych, których zakazują przepisy prawa. Źródłem zakazu prowadzenia działalności gospodarczej nie może być natomiast uznaniowa decyzja organu administracyjnego oparta na nieuprawnionej wykładni prawotwórczej. Taki zakaz musi wyraźnie wynikać z przepisu ustawy, a nie tylko z dokonanej przez urzędnika interpretacji normy o charakterze ogólnym" - wskazał.

Dlatego - jak napisał - zaangażował się w prowadzone przez Rzecznika Praw Pacjenta postępowania w celu zapewnienia poszanowania praw przedsiębiorców prowadzących działalność leczniczą. Rzecznik MŚP wystąpił ponadto do innych instytucji, m.in. Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, o udzielenie wyjaśnień co do działań potrzebnych do należytego uregulowania przedmiotowej problematyki. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ mir/




Copyright Copyright © PAP SA 2011 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.